Kategorie: Wszystkie | przed Łukaszem
RSS
niedziela, 22 listopada 2009
Dawno dawno
No ładnie, okazało się,że wystarczyło zmienić ustawienia edytora i proszę - jednak mogę dodawać notki :) Tysiąc lat nie pisałam :) W między czasie wyskoczyliśmy na Sycylię, było super. A tak naprawdę jestem wkurzona/rozzalona/ zamieszana po wczoraj. Bylismy u Oli i marcina i wywiazała sie jakaś dyskusja na temat pedofilii...hmm świetny temat. Ola- psycholog dziecięcy -uparcie wmawiała mi ,że jestem niehumanitarna i prostacka, bo moim zdaniem w wiezieniach świetnie sobie radzą sami z pedofilami.(Polecam film "Symetria"- rewelacyjna scena"samobójstwa" pedofila). Maciej z kolei twierdził, że ci ludzie są chorzy i trzeba próbować ich zrozumieć. Siedziałam tam między nimi i zastanawiałam się czy warto im tłumaczyc co oznacza .że "zły dotyk boli przez całe życie"... Czy tłumaczyć im , jak to jest, kiedy trzeba pokonywać panikę za każdym razem kiedy jest sie samemu z dorosłym mężczyzną w pomieszczeniu. Jak to jest kiedy musisz się uczyć panowania nad odruchem obrzydzenia zeby nie skrzywić się ,kiedy dorosły mezczyzna składa Ci zyczenia. I jak się czuje ojciec , który nie może przytulić 10 letniej córeczki, bo wie, że przez jakiegoś chorego gnoja ona brzydzi się każdego dorosłego mężczyzny, nawet własnego ojca. Ja wiem jak to jest. Już umiem panowac nad odruchem obrzydzenia, nauczyłam się przytulać tatę, nie panikuję, kiedy jestem sama z dorosłym meżczyzną, ale wspomnienie nadal boli.
14:13, arlettina
Link Komentarze (3) »
środa, 19 sierpnia 2009
Sceny

prawie dantejskie.Robię Uksowi sceny, ha co tam sceny, toż to dwudniowe znęcanie się psychiczne zakończone łzawyo-

decydującym mailem. Ano tak. Od miesiąca chodzę poddenerwowana ibyle pretekst wystarczy żeby mnie szlag trafił. No i trafił. W pn Uks jechał do Piaseczna ze swoją koleżanką (której szczerze nie lubie ,bo pomimo moich protestów odwozi ją czasem do domu- zatem nie znoszę jej) W tym czasie zadzwonił do mnie taki Włoch , bo che zatrudnić tłumacza w swojej firmie- no i piknie. Dzwonie zatem do Uks, żeby sie pochewalić, a ten dziad suchym tonem "aha, tak, dobrze, teraz nie mogę rozmawiać prowadzę" . No więc naszedł mnie straszny wkurw, bo przecież ten dziedyga po piersze primo powinien powiedzieć "cześć kochanie" po drugie primo powinien się bardziej ucieszyć, a po trzecie primo jemu nigdy nie przeszkadza rozmawianie przez tel, kiedy prowadzi (nawet sie kiedyś  o to pokłóciliśmy). Pięknie , pięknie , pięknie. Powkurzałam się przez godzine -nie żeby mi przeszło.... zatem od poniedziałku zachowuję się zupełnie jak nie ja- nic mu nie opowiadam, nie wypytuję jak mu minął dzień, zupełna, absolutna olewka. W reezultacie Uks chodzi jak struty, bo chyba nie wiem o co mi chodzi, robi grzecznie obiadkli, zmywa, robi mi kanapki do pracy i składa łóżko. Normalnie żyć nie umierać powinnam pociągnąć ten stan :D

Ale trochę mi się znudziło ,a poza tym w sob idziemy na urodziny Maciejka i nie będzie mi sie chciało tak starać ,żeby go olewać :D

A zatem mail łzawo-decydujący.Zawarłam tam 2 główne  postulaty:

1- nigdy więcej nie będzie tak ze mna rozmawiał jak w pn ,bo inaczej będzie to nasza ostatnia rozmowa (a co szacun ma być!)

2- nie będzie już odwoził koleżanki- i tak jest mi winien jedną przysługę

Aha no oczywiście jeśli jednak zamierza nadal odwozić koleżankę to patrz pkt 1 cześc 2 :D

Ciekawe co zrobi?

:D

 

14:20, arlettina
Link Komentarze (5) »
środa, 12 sierpnia 2009
No more Empik

Kulawa współpraca z dość mizernie wyposażonym Empikiem upadła pod ciężarem nie wiem czego.  Wiedziałam ,że ta szkoła ma beznadziejne wyposażenie jeśli chodzi o sprzęt, zatrudnia jako lektorów ludzi, którzy w życiu nie byli w kraju którego języka nauczają.... no ok, to przeżyję, ale jak po tygodniu czekania na rozpoczęcie kontynuacji mojego kursu dowiaduję sie,że kurs już ruszył ,a nikt nie raczył mnie poinformować, że prowadzi go Laura..... szczerze mówiąc nie mogłam uwierzyć, więc zadzwoniłam do Pani Metodyk i grzecznie ją zapytałam "what is fuckin' going on? " No dobra, może nie dosłownie. Tłumaczyła się gęsto ,że to przeciez ona nie ten kurs miała na myśli, że nadal planują dla mnie inny kurs etc etc.....

No cóż, a czego ja się spodziewałam po szkole która musi dawać darmowe kursy wakacyjne żeby zachęcić do nauki w ciągu roku szkolnego?!? Uks stwierdził,że nie wie, czy dobrze zrobiłam ,że tak ostro zareagowałam, ale szczerze mówiąc  fucking shit, jak miałam zareagować? Podziękować im ,że kazali mi czekać tydzień na mój kurs?!? No way!!! Mam nadzieję, że nie znajdę czasu na to ,żeby dla nich pracować.

Nie poprostu nie mam zamiaru zgadzać sie na takie traktowanie.

Swoją drogą to okropne ,że nie można powiedzieć babce wprost ,że jest straszną suką, tylko trzeba zachowywać fason!!!!

 

15:41, arlettina
Link Komentarze (4) »
czwartek, 06 sierpnia 2009
On też chce zimno...

Zrobiła mi sie to cholerstwo na ustach. Dziadostwo piece diabelnie, boli  i napuchło....z jednej strony. Komentarz Ukasz , kiedy mnie rano zobaczył: Dlaczego wszczepiasz sobie botoks na raty? Baaardzo śmieszne... a kiedy marudziłam ,że boli i piecze (bo nigdy nie miałam opryszczki dokłanie na ustach, zwykle robiło mi się małe coś w okolicy ust) stwierdził ,że mogłam nie całować się na przystanku z dziadeczkiem :D ale najśmieszniejszy był Maćko W środę postanowiliśmy pojechać na tzw "polówke" czyli kino polowe. Stoimy z rowerami przed blokiem i taki oto dialog

Macko: A macie już piwo?

Ja: No mamy, jedź i se kup w sklepie obok

Uks: NIe trzeba , mamy dwa to sie podzielimy

Ja: Ale ja nie mogę się dzilic piwem ,bo mam zimno

Macko: Ale ja też chce zimne

Cały wieczór mieliśmy niezły ubaw z Maćkiem, bo nie dość, że głupek chciał ode mnie zimno, to jeszcze cała drogę na coś wpadał. Wiem ,że to może nie wydaje sie śmieszne, ale kiedy pewny siebie koleś na swoim wypaśnym rowerze po raz trzeci próbuje z niego spaść...... no cóz, musiałam zrobic sobie przerwę na śmianie

11:02, arlettina
Link Komentarze (4) »
wtorek, 04 sierpnia 2009
Podryw na 80 urodziny

Jadę sobie dziś na zajęcia do prezesa, w oczekiwaniu na tramwaj ukryłam się za przystankiem ,żeby delikatnie użyc pomadki, bo usta mam spieczone niemiłosiernie po sobotnio-niedzielnej eskapadzie rowerowej, no więc szpachluje sobie facjatę specyfikiem jakimś kleistym, a tu nagle podchodzi do mnie żwawy dziadek i na dzieńdobry cała litania,że takie śliczne dziewczyny jak ja  wogóle nie muszą się "rasować" , bo to przeciez szkodzi na cere, a ja taka śliczna i z figurki i z buzi, no to próbuję delikatnie wtrącić ,że ja tak tylko, bo ten i że usta i ja zwykle nie, ale teges ...gdzie tam. dziadek miał taki bajer, że udało mi się wtrącić 3 słowa, po czym przyjechał mój tramawj więc dziadeczek radośnie oświadczył, że nastepnym razem jak mnie spotka , to mnie porwie na kawę :D po czym odmaszerował żwawo powtarzajac "Wspaniała dziewczyna, wspaniała"

15:59, arlettina
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 lipca 2009
Szmery rowery

Zupełnie wczoraj zapomniałam napisac ,że kupiłam sobie rower :) ale radocha! Jeżdżę nim oczywiście do pracy i jest cudownie :) Strasznie długo  trwało zanim się na jakis zdecydowałam, bo z jednej strony nadal kocham górale, ale z drugiej strony wizja jeżdżenia do pracy rowerem i np w spódnicy była bardzo kusząca. Ciągałam Uksa po wszystkich chyba możliwych sklepach rowerowych w Łodzi. Już miałam kupic sympatycznego Gianta....ale okazało się,że jest Tajwańczykiem z pochodzenia! Nie ,żebym była rasistką ,ale nalezy wspierać rodzimy przemysł, no dobra, nie nalezy popierać przemysłu rozwijającego sie w Azji. Zatem rower miał nie byc Azjatą, nie mógł być góralem, nie mógł być Amsterdamem (bo za mało biegów i za duże koła) no i musiał byc ładny.

W efekcje w maleńkim sklepiku prowadzonym przez byłego kolarza i jego żonę -straszna heterę -znalazłam w katalogu mój rower.Accent Navigator Lady 26 :)  No i od 2 tygodni pomykam rowerkiem na zajęcia. Fajowska jest, chociaz czasami , kiedy wracam o 19 ciesze się ,że Uks jest taki miły i wnosi mi rower :)

08:40, arlettina
Link Komentarze (3) »
środa, 29 lipca 2009
było nie było

tak, tak nadal zyje :) ale co to za życie :)

chyba sie gdzies zaplątałam w czasoprzestrzeni i zniknełam z przestrzeni wirtualnej, ale chyba powoli wracam :) chyba nic sie nie zmieniło- nadal jestem z Ukaszem, nadal na doktoracie i nadal bawie sie w lektorstwo.

A tak bajdałej . Mathko ja już nigdy nie pojdę do szkoły językowej- własnie mam kursy w znanej szkole językowej, która jest również siecią dużych sklepów na E :)  od 2 dni próbuję wyjść z szoku, bo okazało się ,że kto był lektorką w tej jakże zacnej szkole? Ano moja studentka, która nigdy nie była we Włoszech!!!!! Rozumiem, że włoski nie jest popularnym językiem i nie ma mozliwości sprawdzić kompetencji, ale yyy wogle jak to możliwe. drugą rzeczą jest fakt, że laski nie lubie ,bo jest strasznie przemądrzała i kłóciła się ze mna ,że w Polsce nie ma dialektów.... kurde cały świat pełen ignorantów.... coś okropnego!

 

08:29, arlettina
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 maja 2009
miasto

mam dosyć miasta- nieznosze tu mieszkać, nie cierpie autobusów, tramów, i całego tego śmierdzącego g..... i ludzi, którzy tu mieszkają. Wracam na wieś, wczoraj u rodziców rozryczałam sie jak 5 latka, szlochając powiedziałam mamie, że nie moge juz mieszkać w mieście ,bo go nienawidzę i jesli będe tu musiała mieszkac dłużej niż 2 lata to zwariuje, na to moja Krycha powiedziała mi ,że nie ma problemu i jak chcę to moge sobie dostawiać nawet tego lata domek na działce.

Nie ma nic przyjemniejszego niż wyjść z kawa na drewniane stare schody- w słońcu tak fajnie się rozgrzewają- i bosą stopą dotykać trawy.

Nienawidzę miasta Łodzi!!! 

10:04, arlettina
Link Komentarze (6) »
sobota, 16 maja 2009
ale było..

fajowsko

ubawiłam sie jak dzika :)

11:12, arlettina
Link Komentarze (1) »
środa, 29 kwietnia 2009
Cichy kacik po raz 3

Wybieramy sie dzika banda do Kątów Rybackich :) to juz po raz 3 , tzn ja jade po raz 3, a dzika banda pora pierwszy. Wynajelismy domki- ja i Uks jestesmy jeszcze z Maćkiem w domku.

Generalnie ciesze sie ,że znów będe nad Bałtyczkiem, ale jakos mam przeczucie,że bedzie chałowo... 

14:17, arlettina
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23